Witaj na blogu!

Witaj na moim blogu poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele atykułów o tej tematyce. Mam nadzieję, że treści tutaj zamieszczone spodobaja Ci się i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej.
Zapraszam do lektury bloga!

Witaj na blogu!

Witaj na moim blogu poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele atykułów o tej tematyce. Mam nadzieję, że treści tutaj zamieszczone spodobaja Ci się i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej.
Zapraszam do lektury bloga!

Witaj na blogu!

Witaj na moim blogu poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele atykułów o tej tematyce. Mam nadzieję, że treści tutaj zamieszczone spodobaja Ci się i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej.
Zapraszam do lektury bloga!

Witaj na blogu!

Witaj na moim blogu poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele atykułów o tej tematyce. Mam nadzieję, że treści tutaj zamieszczone spodobaja Ci się i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej.
Zapraszam do lektury bloga!

Witaj na blogu!

Witaj na moim blogu poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele atykułów o tej tematyce. Mam nadzieję, że treści tutaj zamieszczone spodobaja Ci się i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej.
Zapraszam do lektury bloga!

 

ROLA MANIPULATORA

Swą najgroźniejszą, najbardziej perfidną postać przybiera autor-manipulator w filmach Trzeciej Rzeszy. Zarówno tych, które posługują się konwencją dokumentalną (np. „Triumf woli” Riefenstahl, 1934; „Szlakiem szaleństwa” Bertrama, 1940 czy hitlerowskie kroniki aktualno­ści), jak i fabularnych („Żyd SUss” Harlana,.1940; „Powrót” Ucicky’ego,1941 wiele innych). Cały dorobek sztuki i komunikacji filmowej wydany zostaje na pastwą upiornego doświadczenia. Wszelkie chwyty i środki wyrazu kinema­tografii okazują się przydatne i właściwe, jeśli tylko słu2ą temu, by kłam­stwo i fałsz przemienić w pozór prawdy.Punktem wyjścia dla sytuacji komunikacyjnej, jaką projektuje autor w roli manipulatora, jest zasugerowanie adresatowi, iż ma on przed oczyma autentyczną rzeczywistość. 

ZAŁOŻENIE KONCEPCJI TWÓRCZEJ

Założenia koncepcji twórczej zrealizowanej przez Wellesa w Jego debiu­tanckim dziele nie dają się sprowadzić do Jednego kluczowego rysu.Można na­tomiast przedstawić Ją Jako zbiór skorelowanych z sobą wyznaczników, dzięki którym „Obywatel Kane” stanowi na tle ówczesnej tradycji kins osiągnięcie istotnie nowatorskie. Oto najważniejsze z tych cech, bezpośrednio związane z pojawieniem sią nowej zasady konstrukcyjnej rządzącej uformowaniem pod­miotu filmowego: odmienny status narratora polegający na zintegrowaniu w ramach jedne- gd‘utworu multiperspektywy narracyjnej złożonej z kilku odmiennych, silnie zindywidualizowanych punktów widzenia, z których każdy uruchamia i realizu­je proces cząstkowej interpretacji świata przedstawionego;. relatywizmtprezentowanych oglądów wywołany opisem dziejów bohatera poprzez serią fragmentarycznych wersji różnych narratorów – nie układają­cych się ostatecznie w koherentną całość.

SYNTETYCZNA WYKŁADNIA

Wszystkie  te spojrzenia znajdują jednak swą syntetyczną wykładnię w głębszej perspekty­wie interpretacyjnej całości, która konsekwentnie prbjektuje sceptyczną po­stawę podmiotu i pośrednio również adresata utworu. Oo przyjęcia takiej właśnie postawy skłania ostatecznie widza metaforyczny sens finałowej aceny z napisem „No trespassing” („Przejścia nie ma”). Napis ten nabiera szcze­gólnej wymowy w kontekście pozornie rozwiązanej tajemnicy słowa „Rosebud” odnalezionego przed momentem na płonących saneczkach; głęboko umotywowane względami funkcjonalnymi przywołanie w strukturze jednego dzieła sumy chwytów narracyjnych kiną lat dwudziestych i trzydzie­stych, zarówno fabularnego, jak i dokumentalnego, połączone z zabiegami o- stentacyjnie odsłaniającymi ich umowny filmowy charakter.

ANALOGICZNE ZJAWISKO

Analogiczne zjawisko zachodzi również na wyższym ..piętrze” konstrukcji filmu Wellesa. Autor wewnętrzny demonstruje w tym utworze iście proteuszową zdolność przemiany, swobodnie przechodząc od roli do roli.Dokładniejsza ich enalizs pozwala stwierdzić, że „Obywatel Kane” stanowi swego rodzaju anto­logię form podmiotu wykształconych przez sztukę filmowę w ciągu dwóch po­przednich dziesięcioleci, takich Jak rola: mitotwórcy, skandalisty, demiur­ga, manipulatora, artysty, obserwatora dramatu, rejestratora, profesjona­listy. Zauważmy jednak, że wszystkie te role mają w ramach interesującej nas konstrukcji tekstowej charakter niesamodzielny i ograniczony. 0 każdej z nich można by powiedzieć, iż zostaje w końcu wzięta w ironiczny cudzysłów.

EFEKTYWNA ZABAWA

Czy oznacza to, że podmiot filmowy nie realizuje ostatecznie żadnej se­rio potraktowanej roli autorskiej, z którą adresat może i powinien w pełni go identyfikować? Czy w grę wchodzi tylko efektowna zabawa w przymierza­nie kolejnych masek? Wniosek taki, choć na pozór uprawniony, należy uznać za całkiem niesłuszny. Owszem, istnieje w „Obywatelu Kane” jedna rola autor­ska, w perspektywie której zbiegają się wszelkie tropy znaczeniowe utworu. Rola nadrzędna – dominująca nad każdą z pozostałych. Biorąc pod uwagę spe­cyficzne cechy tej nowej formuły, określimy ją tutaj umownie mianem roli arbitra. 

ROLA ARBITRA

Autor-arbiter funkcjonuje w filmie Wellesa jako instancja świadomie po­zbawiona atrybutów nieomylności i wszechwładzy, powołana jedynie do rozpa­trzenia w obecności widza pewnego indywidualnego przypadku noszącego naz­wę: casus Kane. W przeciwieństwie do nadwiedzy i wszechmocy Cjakże przy­datnych przy ferowaniu i natychmiastowej egzekucji ekranowych wyroków) nar­ratora autorskiego w standardowym filmie hollywoodzkim, wellesowski autor w roli arbitra dysponuje perspektywą zgodną z horyzontem spojrzenia widza. Odkrywając komplikującą się prawdę na temat bohatera, podmiot i adresat utworu wiedzą o nim przez cały czas tyle samo. Końcowe orzeczenie należy oczywiście do filmowego sędziego, ale właściwy jego postawie sceptycyzm (zob. punkt 4) przenika dó programu odbioru. 

ZŁOŻONY ŁAŃCUCH

„Ja” autorskie filmu Wellesa okazuje się arbitrem,który po wysłuchaniu relacji świadków i zapoznaniu s-ię z cało­ścią przedstawionych materiałów dowodowych zgodnie z własnym przekonaniem i posiadaną wiedzą dochodzi do wniosku, że ostateczny werdykt w sprawie Kane’a jest niemożliwy. Wraz z pojawieniem się pierwszych filmów dadaistycznych i surrealistycz­nych zaznacza się w sztuce filmowej manifestacyjna niewiara w fabularny mo­del opisu świata, w przyczynowo-skutkowy porządek rzeczywistości, o której film mówi. „Obywatel Kane” dopisuje do tamtego przekonania praktyczną wy­przedaż chwytów narracyjnych i ról autorskich, które przyswoiło świadomości filmowej kino przed Wellesem. Po raz pierwszy też organizuje na tak wielką skalę efekt znaczeniotwórczego napięcia między dwoma poziomami komunikacji filmowej: narratorem'(w tym przypadku chodzi o multinarracyjny łańcuch złożony z kilku osobnych, względnie autonomicznych relacji) i podmiotem jako instancję tekstową wyższego stopnia.

DEBIUT WELLESA

Debiut Wellesa nie jest pierwszą znaczącą manifestacją idei autorskości w filmie światowym. Ambitne przedsięwzięcia autorskie realizowano z powo­dzeniem znacznie wcześniej, jeszcze w epoce kinematografii niemej.Natomiast „wypowiedź autorska” w dzisiejszym rozumieniu tego terminu toruje sobie dro­gę do świadomości odbiorczej o wiele później – w wyniku rewolucji artystycz­nej „kina autorów” przypadającej..na przełom lat pięćdziesiątych i sześć-? dziesiątych. Obywatel Kane” nie doczekał się prostych kontynuacji, nie uruchomił ja­kiegoś oddzielnego nurtu poszukiwań. Jego nowatorstwo polegało na negacji dawnego stadium świadomości.filmowej opartego na aksjomacie wszechmocy po­znawczej kamery i wskazaniu nowego pola możliwości .artystycznych, które wy­nikają z przyjęcia zrelatywizowanej perspektywy narracyjnej. Współczesna sztuka filmowa, odkrywając wciąż nowe drogi penetracji poznawczej inspiro­wanej przez taki model wypowiedzi, nieustannie rozwija i wzbogaca Wellesow- ski eksperyment.